polska drukarka 3d

Niezapomniane Polskie drukarki 3d


Bardzo często, w różnego rodzaju mediach oraz środkach komunikowania się, podkreśla się rolę polskich inżynierów i projektantów w procesie rozwoju wielu technologii oraz gałęzi przemysłu. Absolwenci polskich technicznych uczelni wyższych cenieni są przez pracodawców na całym świecie, gwarantując wysoki poziom merytoryczny oraz umiejętności pozwalające im na uczestniczenie w wielu, nawet najbardziej skomplikowanych pracach projektowych i realizacjach przedsięwzięć technicznych.

Bynajmniej nie oznacza to jednak, by udział polskich inżynierów w rozwoju techniki ograniczał się jedynie do uczestniczenia w pracach zagranicznych zespołów konstruktorów i projektantów. Coraz częściej mówi się bowiem także o polskich firmach – przedsiębiorcach oraz start-upach, które z powodzeniem konkurują z zachodnimi producentami, a których projekty i wynalazki nie odbiegają poziomem od tych, które przedstawiane są przez wiodące, europejskie i światowe ośrodki techniczne. Nie inaczej jest też na rynku technologii druku 3d. Także i w tym przypadku polskie drukarki 3d nie tylko zaskakują ciekawymi rozwiązaniami technicznymi, ale też skutecznie konkurują z zagranicznymi produktami, zdobywając coraz większe udziały w sprzedaży maszyn przeznaczonych do druku przestrzennego.

Polska przewodzi w rozwoju nowych technologii – w tym drukarek 3D

Ostatnie badania rynkowe pokazują, że Polska należy do grupy państw przewodzących w rozwoju nowych technologii wykorzystywanych na cele przemysłowe i komercyjne. Polskie firmy zajmujące się projektowaniem oraz produkcją drukarek 3d z powodzeniem znajdują swoje miejsce na zagranicznych i światowych rynkach, ciesząc się uznaniem odbiorców na całym świecie. Szlaki dla producentów drukarek przestrzennych przecierała na początku 2014 roku olsztyńska firma Zortrax.

Wtedy to ogłoszono publicznie, że udało się jej uzyskać kontrakt na dostawę kilku tysięcy drukarek 3d przeznaczonych na potrzeby światowego potentata w branży IT – firmy Dell. Zawarta wówczas umowa robiła wrażenie nie tylko na rynku lokalnym, ale także w perspektywie globalnej. Wysokość kontraktu czyniła z niego największe jednorazowe zamówienie w dotychczasowej historii rozwoju druku 3d, co nie mogło ujść uwadze obserwatorom i przedsiębiorcom z całego świata. Polska stała się dzięki temu jednym z poważniejszych „graczy” na rynku drukarskim, co otworzyło rodzimym projektantom i producentom drogę do szybszego rozwoju.

Sukces olsztyńskiego Zortraxu wykorzystany został przez innych polskich dostawców drukarek. W chwili obecnej, poza wspomnianą firmą, na światowym rynku doskonale radzi sobie także wrocławski ZMorph. Jego śladem poszła też gliwicka firma 3dGence, której produkty, dzięki innowacyjnym technologiom, zyskały na tyle duże uznanie na światowym rynku, że pozwoliło im na otwarcie zagranicznego biura na terenie Stanów Zjednoczonych. Pojawiające się w Internecie publikacje dają podstawy do stwierdzenia, że sukces wymienionych wyżej przedsiębiorców powtórzyć mogą także nowe polskie firmy. Polskie drukarki 3d wyróżniają się bowiem na tle konkurencji, a zatem wyłącznie kwestią czasu pozostaje zainteresowanie się nimi przez światowe koncerny i instytucje.

Największą furorę czyni jednak MakerBot dystrybuowany przez CadXpert!

Maksymilian Bednarski

Maksymilian Bednarski

Informatyk z zawodu i pasji. Specjalista z zakresu technik drukarskich 3d oraz doboru sprzętu do tego rodzaju prac. Ceniony za fachowe podejście do tematu oraz zmierzanie za najnowszymi trendami.

Więcej postów